SKLEP

Otwarliśmy BroPub!

11 września 2017

Nasze najmłodsze dziecko jest już na świecie i od piątku czeka na Wasze ochy i achy. A to było tak…

Godzina 0 nastąpiła w piątek, 8 września, o 19:00. O tym, że toczyliśmy heroiczną walkę z czasem, niech świadczy fakt, że już w obecności pierwszych gości Filip przykręcał ostatnie ozdoby, Jerry zamiatał podłogę, a Konrad – beer manager knajpy – gorączkowo uzupełniał tablicę z piwami. Ufff, udało się.

ZACZĘŁO SIĘ NA BEERWEEKU

O firmowej knajpie Brokreacji marzyliśmy od dawna. Poszukiwania odpowiedniego lokalu trwały właściwie od początku naszego istnienia, ale z założeniem, że nie mamy parcia i że nie zadowolimy się byle czym, ani nie mamy zamiaru przepłacać.

Oferta, któa spełniała zdecydowaną większość naszych założeń, pojawiła się mniej więcej w okolicach długiego weekendu majowego. Po kilkunastu dniach bicia się z myślami i romansu z Excelem Mateusz i Filip podjęli decyzję – wchodzimy w to! Tak się miło składa, że umowę podpisaliśmy w czasie festiwalu Beerweek, którego przecież jesteśmy głównym organizatorem.

Kolejne tygodnie to prace z architektami, walka z urzędami oraz robotnikami, o której Wy nie chcecie czytać, a my – pisać. W tym miejscu odsyłamy trzy akapity wyżej, do historii z wiercącym Filipem i zamiatającym Jerrym.

WIĘKSZE OTWARCIE

Spodziewaliśmy się, że trochę Was przyjdzie, w końcu Przyjaciół i Znajomych mamy w Krakowie całe mnóstwo. Ale że pojawicie się w liczbie dochodzącej do 300 osób? Że już o 19:00 będzie czarno od ludzi, a o 3 w nocy większość stolików zostanie zajętych? Że przez większość imprezy barmani nie będą w stanie podrapać się po nosie? Tego nie przewidzieliśmy w najśmielszych planach – dzięki!

Przewidzieliśmy za to, że spodoba Wam się pomysł z wódką laną z kranu. Dość powiedzieć, że do corneliusa musieliśmy co chwilę dolewać kolejną wódkę. Jak woda schodził cydr, wzięcie miały też sztosy, czyli Buried Alive oraz Certain Death. Posmakował Wam Nafciarz Dukielski BA, do gustu przypadło przedpremierowo podpięte Wee Heavy. Swoich amatorów znalazła klasyka. Czego chcieć więcej?!

WIĘCEJ…

Może tego, byśmy możliwie szybko poradzili sobie z organizacją kuchni i jeszcze we wrześniu zaserwowali Wam burgery, na które – wiemy to już po kilku dniach od otwarcia – wielu z Was czeka. Staniemy na głowie, by zamknąć temat w ciągu najbliższych kilku tygodni.

W BroPubie, oprócz napojów, które widzieliście na starcie, pojawią się również wina (także lane z beczek) oraz piwa zaprzyjaźnionych browarów, głównie z regionu. Ale to dopiero za jakiś czas. Bądźcie czujni – najlepsze dopiero przed Wami. 😉

fot. Miłosz H.

fot. Miłosz H.